Konserwanty w żywności a choroby autoimmunologiczne

Konserwanty w żywności mają za zadanie wydłużenie jej zdatności do spożycia, poprzez hamowanie rozwoju bakterii trawiących określone grupy pożywienia. Umożliwia to transport i lepsze gospodarowanie zasobami żywności. Udowodniono, że bez konserwantów cena żywności wzrosła by o 30-40% z powodu jej krótkiego terminu spożycia.

Konserwanty po przedostaniu się do jelita wywołują w nim ten sam efekt co w konserwowanej żywności - hamują wzrost bakterii w szczególności tych które rozkładają i wspomagają przyswajanie pokarmu.

benzoesan-sodu

Istnieje dziesiątki substancji konserwujących dodawanych do żywności, ale ponieważ wszystkie mają podobny sam schemat działania - czyli hamowanie wzrostu bakterii opiszemy działanie tylko kilku z nich ponieważ ich specyfikacja pokrywa się w dużej mierze z reszta substancji z tej grupy.

Pamiętajmy także, że nie każdy składnik oznaczony znakiem E oznacza konserwant.

Konserwant którym zajmiemy się na początku to najczęściej stosowany konserwant w żywności:

Benzoesan sodu (E211) - stosuje się go w napojach gazowanych, lekach doustnych, płynach do płukania ust i jako dodatek do kwaśnych produktów i słodkich takich jak czekolada, ryby, sosy, dodatki do sałatek, dżemy i soki owocowe.

Aby nadać czytającym większego zainteresowania tym związkiem, podamy niechętnie przytaczany fakt na temat tego środka chemicznego:

Benzoesan sodu w połączeniu z witaminą C powoduje powstanie BENZENU w organizmie - jednej z najbardziej rakotwórczych substancji znanych człowiekowi. Wspólne występowanie tych dwóch substancji najczęściej można spotkać w napojach gazowanych.

Ale ponieważ omawiamy tutaj wpływ konserwantów na florę bakteryjna jelit i potencjalne powstanie chorób autoimmunologicznych zajmiemy się poniżej właśnie tą kwestią.

Ogólnie przyjmuje się, iż benzoesan sodu nieszkodliwy dla organizmu, zapominając, że nasz organizm to także ponad setki miliardów bakterii żyjących w jelitach od których zależy ogrom funkcji życiowych naszego organizmu.

Benzoesan sodu po przedostaniu się do jelit najsilniej hamuje wzrost bakterii oraz grzybów z grupy:

Bacillus mucoides
Bacillus subtilis
Staphylococcus
Pseudomonas aer.
Escherichia coli
Aspergillus flavus
Candida albicans
Penicillium italicum

Większość z tych bakterii bierze udział w rozkładaniu trawieniu węglowodanów, tłuszczy i białek. Bakterie te biorą także udział w odpowiedzi immunologicznej całego organizmu.

Sorbinian potasu (E202) - jest stosowany w celu zapobiegania rozwojowi pleśni w produktach spożywczych takich jak ser, produkty na bazie jogurtu, sera, wina, suszonego mięsa, ogórków, jabłek, dipów.

Chociaż niektóre badania sugerują, że sorbinian potasu jest bezpieczny w długoterminowym stosowaniu, to badania in vitro wykazały, że ten związek chemiczny ma zarówno genotoksyczne i mutagenne działanie na ludzkie krwinki. Sorbinian potasu okazał się toksyczny dla ludzkiego DNA w krwi obwodowej, uszkadzając limfocyty, tym samym wpływa negatywnie na układ immunologiczny i odporność.

źródło:

https://en.wikipedia.org/wiki/Potassium_sorbate

...Although some research implies that potassium sorbate has a long-term safety record,[16] in vitro studies have shown that it is both genotoxic and mutagenic to human blood cells. Potassium sorbate is found to be toxic to human DNA in peripheral blood lymphocytes, hence it negatively affects immunity.

Sorbinian potasu zaburza flore bakteryjną jelit poprzez hamowanie wzrostu grzybów i bakterii z grupy:

Staphylococcus
Candida albicans
Aspergillus flavus

Co pozwala bakteriom z innych grup zdominować florę bakteryjną jelita, tym samym powodując zaburzenia w wyniku nadprodukcji produktów przemiany materii bakterii występujących w nadmiarze i z powodu braku substancji przemiany materii bakterii których wzrost została zahamowany przez sorbinian potasu.

Imazalil - dużą ostrożność należy również wykazać w przypadku spożywania owoców szczególnie owoców cytrusowych ponieważ ich skórka i jest w większości przypadków konserwowana. I tutaj należy zwrócić baczną uwagę na to czym są konserwowane cytrusy, ponieważ są one bardzo rozpowszechnione w naszym kraju.

Wielkim problemem staje się tutaj także rozumienie u kupującego wpływu konserwantów używanych w cytrusach i innych owocach na zdrowie. Ogólnie rzecz ujmując wydaje się nam, że jeżeli nawet tylko skórka owoców została zanieczyszczona konserwantami to cały owoc powinien być zdrowy oraz pozbawiony tych substancji. Jest to jednak ogromny błąd, ponieważ jak wykazują badania substancje konserwujące podane na skórkę bardzo często znajdują się również w zewnętrznych częściach owoców, co oznacza, że najzwyczajniej w świecie przenikają one do miąższu.

Zatem podwójnie niebezpiecznym faktem staje się ogólnie błędnie rozumiane zdrowe podejście do owoców które powinny i rzeczywiście kojarzą się ze zdrowym stylem życia i bardzo chętnie po nie sięgamy bez uprzedniego zapoznania się z tym czy nie zostały wobec poniższych owoców zastosowane środki konserwujące.

Najbardziej popularny jest imazalil, jest to substancja która zapobiega rozwojowi grzybów i szczególnie pleśni. Niestety substancja ta oprócz negatywnego oddziaływania nie tylko na mikroflorę bakteryjną jelit (głównie na bakterie beztlenowe oraz grzyby) ma bardzo silnie toksyczne działanie - może powodować nowotwory wpływa także ujemnie na płodność człowieka oraz jego układ nerwowy. Niestety umycie owoców nie skutkuje pozbyciem się tego środka konserwującego z wnętrza owoców.

Np. w miąższu pomarańczy wykrywa się średnio 0,05-0,09 mg/kg imazalilu. Oczywiście wszem panujący bełkot na temat dozwolonych i bezpiecznych dawek dla człowieka informuję, że istnieją pewnego rodzaju granice w zakresie których człowiek może bezpiecznie spożywać konserwanty.

Z mojego punktu widzenia jest oczywista bzdura który wynika tylko i wyłącznie z ekonomicznej potrzeby stosowania konserwantów. Po raz kolejny się powtórzę:

Nie zarzucam tutaj nikomu złej woli ale niestety żyjemy w takich czasach gdzie ekonomia jest całkowicie nieubłagana. Stosowanie konserwantów po prostu jest nieodzownym czynnikiem dostarczania na przykład w tym przypadku cytrusów na drugi koniec świata.

Oprócz tego głównego konserwantów stosowanego w przypadku większości owoców znajdują się także dwa pozostałe ale są one rzadziej stosowane są nimi:

- tiabendazol (E 233)
- orto-fenylofenolan sodu (E 232)

Te dwa powyższe środki konserwujące mają za zadanie powstrzymanie rozwoju grzybów z rodzaju Penicillium na owocach cytrusowych. Natomiast należy zwrócić uwagę także że są one stosowane także na jabłkach oraz gruszkach, są stosowane w postaci białego proszku który dość łatwo rozpuszcza się w wodzie.

Pytanie jest jednak następujące czy nie jesteś w stanie obejść się bez cytrusów czy nie lepiej jest kupić zdrowe polskie jabłko od polskiego sadownika w stosunku co do którego wiesz, że na pewno nie eksportuje swoich jabłek w dowolne miejsce na świecie - co daje tobie gwarancję tego, że nie używa żadnych środków konserwujących. Wybór jak dla mnie jest oczywisty


Uwaga, mimo posiadania własnych prac na powyższy temat w celu uwiarygodnienia informacji przekazujemy linki do źródeł zewnętrznych które potwierdzają powyższe teorie.

O wpływie sorbinianu potasu i benzoesanu sodu na hamowanie wzrostu dobrych bakterii jelitowych przeczytasz tutaj:

http://www.agrojournal.org/15/04-05-09.pdf

O bezpośrednim negatywnym wpływie sorbinianu potasu na układ immunologiczny przeczytasz tutaj:

https://en.wikipedia.org/wiki/Potassium_sorbate

O rakotwórczym działanie benzoesanu sodu i witaminy C przeczytasz tutaj:

http://www.rense.com/general74/benz.htm
https://en.wikipedia.org/wiki/Sodium_benzoate